Systemy energetyczne we wspinaczce

Wbrew temu co wydaje nam się doświadczać na ścianie system mleczanowy nie odgrywa w czasie wspinaczki aż tak wielkiej roli, chociaż wiele zależy od rodzaju terenu w jakim się wspinamy. Inaczej sprawa będzie wyglądać na uklamionej drodze w Hiszpanii, a inaczej na krótkiej dziurawej drodze na Franken. Wyniki badań analizujących systemy energetyczne we wspinaczce i przeprowadzonych na wspinaczach sugerują, że w zależności od naszego wytrenowania oraz trudności drogi, system mleczanowy  może uczestniczyć w całości procesów energetycznych w 17% do 26%. Głównymi systemami są tlenowy:  41% – 46% oraz beztlenowy niemleczanowy: 34% – 35%. Jako wspinacze lubimy jednak pracować z systemem mleczanowym, ponieważ jest on najbardziej czytelny, odczuwalny: buła to buła, namacalna aż zanadto. Mimo to warto zastanowić się, czy w naszych jurajskich skałkach kiedykolwiek odcięło nas tak, jak potrafi nas odciąć np. na sztucznej ścianie.

Chociaż od każdej reguły są wyjątki, zasadą ogólną jest ta, żeby nie mieszać treningu wszystkich systemów energetycznych w jednej jednostce treningowej. Łączenie treningu wytrzymałości lokalnej (np. 20 min na ścianie) z trudnymi bulderami i kampusem lub chwytotablicą na dobicie na jednej sesji, to tylko wprowadzanie organizmu w stan pomieszania. Oczywiście czasami konkretny cel wspinaczkowy może wymusić na nas podobne podejście, to jednak wymaganie od ciała trzech różnych adaptacji na raz często skutkuje stagnacją lub bardzo wolnym progresem (poza osobami początkującymi, które tak czy inaczej będą miały progres od samego wspinania). Odmiennie sytuacja może już wyglądać w przypadku periodyzacji długookresowej. Najczęstszym modelem, wypromowanym między innymi przez Hörsta, jest model blokowy, czyli periodyzacja pod kątem różnych systemów rozwijanych przez kilka tygodni każdy, gdzie najpierw pracuje się z tlenowym, później beztlenowym niemleczanowym, by na koniec przejść do beztlenowego mleczanowego. Jednak ostatnimi czasy, szczególnie w przypadku osób początkujących do średniozaawansowanych lub w trakcie sezonu wspinaczkowego, coraz częściej stosuje się np. modele nieliniowe, w których trenuje się kilka systemów w obrębie 7-8 dni, jednak po jednym w danej sesji treningowej. Tak czy inaczej planując trening warto zaznajomić się z pewnymi zależnościami fizjologicznymi. Dla przykładu trening wytrzymałości tlenowej może wpływać negatywnie na siłę absolutną po 5-6 tygodniach treningu, może wpływać również na spadek mocy, natomiast rozwijanie wytrzymałości siłowej ma pozytywny wpływ na wytrzymałość tlenową, ale na odwrót już niekoniecznie. Jeśli jesteś zainteresowany planami treningowymi dla wspinaczy, kliknij tutaj.

 

Bibliografia:

  1. Sheel A. W. Physiology of sport rock climbing.                 http://bjsm.bmj.com/content/38/3/355
  2. Booth J., Marino F., Hill C., Gwinn T. Energy cost of sport rock climbing in elite performers. http://bjsm.bmj.com/content/bjsports/33/1/14.full.pdf
  3. Bertuzzi RC,Franchini E, Kokubun E, Kiss MA. Energy system contributions in indoor rock climbing. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17602238
  4. Eric Hörst. Energy System Training http://trainingforclimbing.com/energy-system-training/
  5. Leveritt M., Abernethy P. J., Barry B.K., Logan A. Concurrent Strength and Endurance Training http://www.luzimarteixeira.com.br/wp-content/uploads/2015/07/Concurrent-Strength-and-Endurance-Training.pdf
  6. Baar K. Using Nutrition and Molecular Biology to Maximize Concurrent Training http://www.gssiweb.org/Article/sse-136-using-nutrition-and-molecular-biology-to-maximize-concurrent-training

2 komentarze do “Systemy energetyczne we wspinaczce”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.