Systemy energetyczne we wspinaczce

  1. Systemy energetyczne we wspinaczce w praktyce

Pomimo tego, że na treningu próbujemy wyizolować pracę danego systemu, to tak naprawdę  nie działają one w oderwaniu od siebie. Systemy energetyczne we wspinaczce jak i w każdym innym sporcie przenikają się i pracują wszystkie na raz w różnych proporcjach w zależności od potrzeb. Droga wspinaczkowa, zaczynająca się sytym bulderem przechodzącym w teren ogrodniczy a następnie w przewieszenie po klamkach, wymusi na naszym ciele działanie wszystkich systemów w różnym natężeniu. Poza tym globalnie nasze ciało może działać w systemie tlenowym, a lokalnie, nasze przedramiona mogą wchodzić w system beztlenowy (dlatego też praca z wszelkimi pulsometrami dla wspinaczy niesie niewielką wartość).

W uproszczeniu można powiedzieć, że intensywność wysiłku około 75% procent naszego maksa, dotyczy głównie systemu tlenowego. Z punktu widzenia wspinaczy najważniejsza jest praca w okolicach progu mleczanowego i próba powiększenia pola działania silnika aerobowego. Wysiłek o wyższej intensywności powoduje przekroczenie progu i tutaj zegar zaczyna swoje odliczanie aż do naszego zbułowania. Odczuwalna intensywność wysiłku to rejon od 80% do 95%. Najwyższy poziom intensywności, czyli 95%-100%, zarezerwowany jest dla silnika beztlenowego niemleczanowego. Te przedziały musimy odnieść do naszego sportu, a w związku z tym, że we wspinaniu pracują głównie przedramiona, na niewiele zdają się ogólnie przyjęte miary oparte na VO2max, czy pulsie, który na dodatek może być podniesiony z powodu psychologicznego stresu związanego z możliwością odpadnięcia. Musimy polegać na czymś tak nienaukowym, jak poziom odczuwanego wysiłku. 75% intensywności wg Horsta to po prostu średnia buła, ale taka, którą jeszcze da się strzepać będąc w dobrej klamie. 90% to buła duża połączona z ciężkim dyszeniem, której na drodze już się raczej nie pozbędziemy, no chyba że w no-hand reście.

To w jakiej strefie się znajdujemy uzależnione jest głównie od naszej siły. Tony Yaniro powiedział kiedyś odnośnie wytrzymałości siłowej, że jeśli nie masz siły, to i nie masz czego wytrzymać. Mój wysiłek maksymalny, a więc w ramach systemu beztlenowego niemleczanowego,  to dla Adama Ondry wysiłek tlenowy, a teren w którym moje przedramiona są już na maksa zbułowane, dla Alexa Megosa jest terenem ogrodniczym.

2 komentarze do “Systemy energetyczne we wspinaczce”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.