Od czego zacząć wspinaczkę?

       Wspinaczkę najlepiej zacząć od udania się do jednego z komercyjnych centrów wspinaczkowych. Ostatnio coraz więcej powstaje ich w naszym kraju. Tam personel nauczy nas ósemki, czyli najważniejszego węzła wykorzystywanego we wspinaczce, przeszkoli nas również z podstaw asekuracji na wędkę i w zasadzie możemy zacząć się wspinać.
         Co ze sobą zabrać na taką wizytę? Jakieś luźne spodnie, np. z dresu. Ważne jest dobranie odpowiedniej długości. Odradzam spodenki z odkrytymi kolanami szczególnie na ścianach “piaskowanych” (poznacie je po chropowatości) – zadrapania powstałe na skórze zdarzają się całkiem często, a na dodatek niezbyt szybko się goją. Na górę możecie włożyć koszulkę bądź cienką bluzę z długimi rękawami. Zapomnijcie o rękawiczkach, nawet bezpalcowych – w niczym nie pomogą, będą tylko przeszkadzać (wspinacz musi czuć fakturę chwytu), no chyba że chcecie ich używać podczas asekuracji.
         Ważnym elementem ekwipunku są buty. Odradzam kupowanie na dzień dobry butów wspinaczkowych. Nie jest to tania sprawa, więc lepiej poczekać z zakupem do momentu upewnienia się, że wspinaczka to właśnie ten sport, o który nam chodzi. Na początek wystarczą dobrze dopasowane adidasy czy nawet trampki.
           Niezbędny specjalisty sprzęt wypożyczymy na miejscu. A będzie to: uprząż, przyrząd asekuracyjny oraz ewentualnie woreczek z magnezją (nie jest to żaden talk!) do osuszenia spoconych dłoni.
            Przyda się jeszcze coś do jedzenia, szczególnie jeśli planujecie dłuższą wizytę z dzieciakami, a już na pewno powinniście zabrać ze sobą wodę mineralną. Odradzam soki (bo to od dawna nie są soki tylko woda z kolorową farbką i cukrem), czy inne “kole”.
W zasadzie to wszystko, co jest niezbędne do udanego spędzenia dnia w centrum wspinaczkowym, tak więc do dzieła, bawcie się dobrze i nie zapomnijcie napisać jak było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *