Archiwa tagu: patenty

Opisywanie przejścia drogi wspinaczkowej

Życie pisze swoje scenariusze, a przerwy we wspinaniu lub trenowaniu są jego nieuniknionymi rozdziałami. Od dłuższego czasu bliska mi osoba przebywa w szpitalu. Co jakiś czas muszę dojeżdżać do niej kilkadziesiąt kilometrów. Najczęściej wypada to w weekendy oraz w dni treningowe. No i niewiele da się z tym zrobić. Najgorzej jest, gdy taki rozdział rozpocznie się, gdy mamy rozkopany jakiś projekt wspinaczkowy  i nie wiadomo, kiedy (i czy w ogóle!) na niego wrócimy. Czasami wracamy na daną drogę dopiero za kilka miesięcy i okazuje się, że prawie nic z niej nie pamiętamy. Ruchy wydają się obce i trudne, a cały proces patentowania musimy zaczynać od nowa. W tym roku postanowiłem się zabezpieczyć. Zacząłem rejestrować przebieg dróg, których nie udało mi się zrobić, ale które zapatentowałem z jako takim skutkiem. Czy opisywanie przejścia drogi wspinaczkowej ma sens? Sprawdźcie.

Opisywanie przejścia drogi wspinaczkowej
Strony mojego kapownika

Czytaj dalej Opisywanie przejścia drogi wspinaczkowej

Świątynia Czystego 6.2+/3

Za wielką wodą mówi się, że są tylko dwie pewne rzeczy na tym świecie: śmierć i podatki. Ja bym dołożył trzecią: każdy wspinacz chciałby mieć swoje własne miejsce do treningu. Wszyscy z nas zastanawiają się w którymś momencie wspinaczkowej kariery, czy by nie zrobić sobie chociażby ścianki systemowej i campusa. Niewielu udaje się ten pomysł zrealizować, najczęściej z powodu braku funduszy lub odpowiedniego miejsca. Kompletnie mnie to nie dziwi, bo potrzebne fundusze nie są małe i nie mała również musi być przestrzeń niezbędna do wybudowania czegoś sensownego. Braki w funduszach można przezwyciężyć, chociażby poprzez zebranie jeszcze kilku osób do realizacji pomysłu, natomiast z odpowiednim miejscem bywa trudniej. Ja je miałem. No może nie do końca. Ale zacznijmy od początku.

3 Czytaj dalej Świątynia Czystego 6.2+/3

Trening BFR – eksperyment

Trening w środowisku niedostatecznego zaopatrzenia mięśni w krew nie jest niczym nowym dla wspinaczy, jednak żaden z nas nigdy nie wpadłby na to, żeby serwować go sobie celowo, więc tylko niewspinacze mogli wymyślić odrębną metodę opierającą się na celowym fizycznym ograniczeniu przepływu krwi. Tak powstał BFR (ang. Blood Flow Restriction – Ograniczenie Przepływu Krwi), o którym pisałem w poprzednim artykule. Wspomniałem tam na końcu o pewnym eksperymencie. Dobiegł końca, a ja znalazłem czas na podsumowania.

Czytaj dalej Trening BFR – eksperyment

Najlepszy sposób na słomiany zapał

Miewam słomiany zapał. Szczególnie jeśli chodzi o aktywność, wymagającą częstego wykonywania. Najczęściej porzucam ją, zanim zdąży wytworzyć się nowy nawyk. Medytacja, rozciąganie, ćwiczenia mobilności stawów, ćwiczenie mięśni antagonistycznych – wchodzę w to z zapałem, by po około dwóch tygodniach dać sobie spokój. A potem znowu wracam na jakiś czas. Tak było prawie zawsze. Do niedawna. Cztery tygodnie temu dokopałem się do sprytnego szamańskiego sposobu. (Przypominam, że Szaman Wspinaczki to ktoś, kto wykorzystuje sprytne sztuczki umysłu do osiągnięcia założonego celu.) Od czterech tygodni codziennie wieczorem robię to, co zaplanowałem robić regularnie. Czyżbym znalazł sposób na swój słomiany zapał?

Tybetańska litera A

Czytaj dalej Najlepszy sposób na słomiany zapał

Jak wpiąć pierwszą bezpieczną bez kija

Dzisiaj film instruktażowy o tym, jak wpiąć pierwszą bezpieczną bez oryginalnego kija do wpinek oraz jak wpiąć linę do wiszącego już pierwszego ekspresu (to drugie również bez hajtekowych instrumentów lub machania lassem).

Chyba rosyjska technologia.
Chyba rosyjska technologia.

Nie, nie martwcie się, nie polecam patentu ze zdjęcia. Polecam patent z filmu. Wszystko idealnie zaprezentuje Jonathan Siegrist.

Zawsze możecie kupić coś hajtekowego, np.: to.

Voodoo Floss – załóż gumę na instrument

Najważniejszymi instrumentami wspinacza są palce. Gdy przestają dobrze działać, warto czasami założyć na nie gumę. Jednak nie zwykłą gumę, ale specjalną taśmę z lateksu zwaną Voodoo Floss.

 

Instrument Marka owinięty gumą
Instrument Marka owinięty gumą

W sporcie, diecie, rehabilitacji czy każdej innej dziedzinie ludzkiej działalności mamy do czynienia z okresowymi modami, ale również z wynalazkami przełomowymi. Modą całkiem przereklamowaną jest ćwiczenie na niestabilnym podłożu. Na szczęście powoli zaczyna ona przemijać, bo coraz więcej pojawia się badań pokazujących, że ćwiczenia te powodują spadek mocy i siły sportowca. Jednak Voodoo Floss wydaje się być czymś przełomowym, chociaż nie za bardzo wiadomo dlaczego to w ogóle działa.

Czytaj dalej Voodoo Floss – załóż gumę na instrument