Najważniejsza decyzja – Christopher Sommer

Tim Ferriss to człowiek orkiestra, żywy agregator trendów internetowych, świetnie surfujący na falach nowej ekonomii. Pisze kilka blogów, wydaje książki, inwestuje w startupy, jest doradcą dla Facebooka i innych firm z Doliny Krzemowej, interesuje się sportem, zdrowiem i biznesem. Najbardziej znany jest jednak z The Tim Ferriss Show, czyli podcastów ze sławnymi i ciekawymi ludźmi (do jednego z odcinków zaprosił Aleksa Honnolda). Na podstawie tych audycji powstała jego najnowsza książka – Tools od Titans, jednak gdybyśmy powiedzieli, że Tim jest jej autorem, popełnilibyśmy nadużycie. On jest raczej jej redaktorem. Wybrał najciekawsze fragmenty z kilkuset godzin materiałów, zredagował i opublikował je jako książkę swojego autorstwa. Dlaczego o nim piszę? Otóż warto zaznajomić się z audycjami, bo to mądrość z pierwszej ręki (rewelacyjny odcinek z Arnoldem Schwarzeneggerem!), ale również zaciekawił mnie pewien fragment z samej Tools of Titans.

Żelazny krzyż w wykonaniu Alexa Megosa

Czytaj dalej Najważniejsza decyzja – Christopher Sommer

Jak trenować po czterdziestce

Powstrzymywaniem procesów starzenia zajmują się już poważni naukowcy. Niezależnie od ich pobudek, bardzo wiele ciekawych rad można przenieść bezpośrednio na świat sportu, bo właśnie odpowiednie ćwiczenia fizyczne odgrywają olbrzymią rolę w zahamowaniu lub spowolnieniu procesów starzenia. Trafiłem na wykład fachowca w tej dziedzinie, doktora Joe Signorile, pracownika Uniwersytetu w Maiami. Signorile zajmuje się od ponad 20 lat tematem zastosowania ćwiczeń fizycznych w przywracaniu niezależności osobom starszym. Żeby opracować odpowiednie standardy ćwiczeń jego zespół przeprowadził bardzo ciekawe badania nad starością i odwracaniem jej skutków przy pomocy konkretnych metod treningowych.

Wykład polecam gorąco, a dla tych, którzy nie mają czasu, przedstawię kilka najważniejszych (wg mnie) wniosków i pomysłów na to, jak trenować po czterdziestce. Młodsi wspinacze będą mieli o czym porozmawiać ze swoimi rodzicami. ;)

Czytaj dalej Jak trenować po czterdziestce

Świątynia Czystego 6.2+/3

Za wielką wodą mówi się, że są tylko dwie pewne rzeczy na tym świecie: śmierć i podatki. Ja bym dołożył trzecią: każdy wspinacz chciałby mieć swoje własne miejsce do treningu. Wszyscy z nas zastanawiają się w którymś momencie wspinaczkowej kariery, czy by nie zrobić sobie chociażby ścianki systemowej i campusa. Niewielu udaje się ten pomysł zrealizować, najczęściej z powodu braku funduszy lub odpowiedniego miejsca. Kompletnie mnie to nie dziwi, bo potrzebne fundusze nie są małe i nie mała również musi być przestrzeń niezbędna do wybudowania czegoś sensownego. Braki w funduszach można przezwyciężyć, chociażby poprzez zebranie jeszcze kilku osób do realizacji pomysłu, natomiast z odpowiednim miejscem bywa trudniej. Ja je miałem. No może nie do końca. Ale zacznijmy od początku.

3 Czytaj dalej Świątynia Czystego 6.2+/3

A na sekcji u Janka ludzie się pokasowali…

Jakiś czas temu spotkałem kumpla z centrum wspinaczkowego, w którym kiedyś trenowałem. Był ciekaw jak jest w obiekcie, do którego chodzę teraz. Powiedziałem co myślę, po czym on dodał, że chodzą słuchy, iż na sekcji wspinaczkowej jednego z instruktorów ludzie pokasowali barki. Zaskoczyło mnie to bardzo, bo zauważyłem, że właśnie ten konkretny instruktor zwraca szczególna uwagę na poprawną rozgrzewkę i rozmaz oraz pilnuje techniki wykonywanych ćwiczeń. Zacząłem się zastanawiać nad tematem odpowiedzialności instruktora za kontuzje podopiecznych, szczególnie że w poprzednim centrum na wszystkich sekcjach wspinaczkowych (poza zajęciami dla początkujących), nawet u doświadczonych instruktorów, kontuzje zdarzały się często i słuchy chodziły podobne. Po czyjej stronie więc leży odpowiedzialność za kontuzje?

Odpowiedzialność za kontuzje
Odpowiedzialność za kontuzje

Czytaj dalej A na sekcji u Janka ludzie się pokasowali…

Trening BFR – eksperyment

Trening w środowisku niedostatecznego zaopatrzenia mięśni w krew nie jest niczym nowym dla wspinaczy, jednak żaden z nas nigdy nie wpadłby na to, żeby serwować go sobie celowo, więc tylko niewspinacze mogli wymyślić odrębną metodę opierającą się na celowym fizycznym ograniczeniu przepływu krwi. Tak powstał BFR (ang. Blood Flow Restriction – Ograniczenie Przepływu Krwi), o którym pisałem w poprzednim artykule. Wspomniałem tam na końcu o pewnym eksperymencie. Dobiegł końca, a ja znalazłem czas na podsumowania.

Czytaj dalej Trening BFR – eksperyment