Recenzja książki: 9 out of 10 climbers make the same mistakes, Dave MacLeod

Jak powszechnie wiadomo, dieta przeciętnego wspinacza (szczególnie w okresie zimowym) składa się głównie ze wspinaczkowych filmów. Natomiast łojant nieprzeciętny do swojego jadłospisu dodaje również książki o wspinaczce. Jako że wszyscy chcemy być łojantami nieprzeciętnymi, postanowiłem przyjrzeć się literaturze tematycznej. Na pierwszy ogień idzie książka 9 out of 10 climbers make the same mistakes, której autorem jest Dave MacLeod.

9 out of 10 climbers make the same mistakes

Autora przedstawiać pewnie nie muszę, ale na wszelki wypadek wkleję linka do jego profilu na Wikipedii. Jest wspinaczem kompletnym, zawodowcem mającym za sobą bogatą historię przejść sportowych, bulderowych, wielkościanowych, czy zimowych. Jest również coachem wspinaczkowym z bogatym doświadczeniem, którym chętnie dzieli się na swoim blogu. Do tej pory napisał dwie książki, pierwszą z nich jest dzisiaj omawiana pozycja: Dziewięciu na dziesięciu wspinaczy popełnia te same błędy.
Już na pierwszy rzut oka widać, że ta książka jest inna niż większość pozycji dotyczących treningu wspinaczkowego. Nie znajdziemy tu wykresów, tabelek, zdjęć, schematów czy rysunków. W zamian dostajemy 176 stron bitego tekstu podanego w pięciu rozdziałach z niezliczoną ilością podrozdziałów. W zasadzie książka ta mogłaby ukazać się na blogu, bo rozdziały przypominają właśnie blogowe posty, ale w niczym nie ujmuje to jej wartości. Można powiedzieć, że nie do końca traktuje ona o treningu, chociaż stricte treningowe rady też w niej znajdziemy (np. o treningu na chwytotablicy czy kampusie). Pozycja ta zajmuje się raczej behawioralnymi i psychologicznymi aspektami treningu wspinaczkowego, znajdziemy tam rady jak zorganizować samo myślenie o własnym treningu, co zrobić, żeby trening był bezpieczny i efektywny, a przede wszystkim jakich błędów unikać. Właśnie tytuł tej pozycji świetnie oddaje jej zawartości. W 9 out of 10 climbers make the same mistakes  autor w przystępny sposób opisuje podstawowe błędy popełniane przez większość wspinaczy. Z jego kariery wspinaczkowej i coachingowej wynika, że najczęstszym błędem jest zbytnie skupienie się na treningu fizycznym, zamiast zająć się dwoma największymi słabościami większości łojantów:

  1. Lękiem przez porażką
  2. Lękiem przed odpadnięciem

Wg autora to są najczęstsze przyczyny, dla których nie potrafimy wznieść naszej wspinaczki na wyższy poziom i spora część książki dotyczy sposobów poradzenia sobie z tymi lękami.

9 out of 10 climbers make the same mistakes jest pełna perełek i ciekawych spostrzeżeń z chyba każdej dziedziny wspinaczki czy treningu i każdy na jej stronach odnajdzie popełniane przez siebie błędy (mnie dał sporo do myślenia rozdział dotyczący pędu w ruchu wspinacza). Na szczęście autor nie tylko wytyka nam nasze niedoskonałości, ale również podsuwa sposoby na poradzenie sobie z nimi. Niektóre znajdziemy w innych pozycjach, np. metody radzenia sobie z lękiem przez lotem są podobne do tych ze Skalnych wojowników Arno Ilgnera, jednak Dave zawsze dodaje coś odkrywczego i nowego:

„Falling practice is never complete, because like any aspect of climbing preparation, it’s reversible and if you don’t use the skill regularly, it’ll slide backward at an alarming rate.”*

* Trening odpadnięć nigdy się nie kończy, ponieważ jak w przypadku każdego elementu wspinaczkowego przygotowania, jego efekt jest odwracalny. Jeśli nie używasz tej umiejętności regularnie, cofnie się ona w zastraszającym tempie.

Jest też rozdział interesujący każdego wspinacza po trzydziestce, czterdziestce, czy pięćdziesiątce – Too old to improve? (Za stary na rozwój?). Dave nie jest już młodzieniaszkiem, jest w moim wieku, więc wie o czym gada. ;) A gada tak:

„Unless you are among the tiny minority who are up there as world class performers or you have a catastrophic injury, decline in performance is a choice, even if you don’t realize it.”

 „Pod warunkiem, że nie należycie do tej maleńkiej grupy profesjonalnych sportowców z osiągnięciami lub nie nabawiliście się katastroficznej kontuzji, spadek sportowych wyników nastąpi tylko wtedy, jeśli taki będzie wasz wybór, nawet jeśli nie zdajecie sobie z tego sprawy.”

Dave zapewne gada prawdę. Plusem bycia amatorem wspinaczki jest to, że zawsze znajdzie się coś do poprawy, co pozwoli nam pokonywać trudniejsze drogi nawet na starość.

Książkę można kupić na stronie autora lub poprzez portal Amazon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *